 |
Suzuki Klub Polska - Forum Dyskusyjne - www.suzukiklub.pl Forum dyskusyjne dla użytkowników samochodów i motocykli marki Suzuki.
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
funtchomas
Dołączył: 09 Sie 2007 Posty: 67 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Sty 31, 2010 5:27 pm Temat postu: No i chyba po sprzęgle ... |
|
|
Od kilku dni próbując wjechać /zaparkować przed blokiem w sumie w niedużej zaspie. ok 15cm wysokości wyczuwałem dziwny zapach przypominający palone sprzęgło. Działo się to zarówno we włączonym trybie auto jak i LOCK . No i dzisiaj....próbując wycofać ze śniegu z którego normalnie wyjeżdżają samochody z napędem na jedną oś...zaśmierdziało i nie mogłem już wrzucić żadnego biegu. Odczekałem chwile no i jakimś cudem wrzuciłem bieg i wjechałem z powrotem tam skąd wyjechałem ..MASAKRA ! Jutro jadę do serwisu bo coś musi być nie tak! W Corolli przy takim śniegu NIC nie śmierdziało .
Ostatnio zmieniony przez funtchomas dnia Nie Sty 31, 2010 9:23 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
macioo
Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 35 Skąd: Kwidzyn
|
Wysłany: Nie Sty 31, 2010 7:52 pm Temat postu: |
|
|
Napisz jaka diagnoza, bo u mnie też zaśmierdzi przy wyjeżdżaniu z parkingu. Napisałem o tym w jednym temacie niedawno i jak sie okazuje nie jestem sam.
Tak jak piszesz, mam jeszcze Clio i wyjeżdżam nim dokładnie z tego samego parkingu, też trochę półsprzęgłem i zupełnie nic się nie dzieje. Sedici to pierwszy mój samochód, który się tak zachowuje, a miałem już kilkanaście różnych aut (to jest pierwsze 4x4). Jeżeli mam ściskać dupę za każdym przejazdem przez błoto (a kupiłem go glównie z myślą o wyjazdach na ryby), to się nieźle wtopiłem! Jeśli będę się nim bał wjechać na mokrą łąkę, to za 63kpln bym niezłego kompakta miał i też bym nim nie wjeżdżał na łąkę. Mam jednak nadzieję, że twój przypadek okaże się jakimś drobiazgiem i, że jesteśmy bezpieczni. Jakoś nie wyobrażam sobie nieużywania półsprzęgła, tylko on lub off.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SOREK.

Dołączył: 12 Lip 2008 Posty: 116 Skąd: Łódzkie
|
Wysłany: Nie Sty 31, 2010 8:03 pm Temat postu: |
|
|
| bardzo często załącza mi się tył lub mam ustawiony LOCK i takiego przypadku nie miałem nigdy a mam przejechane ponad 110 tyś |
|
| Powrót do góry |
|
 |
waldis

Dołączył: 10 Sie 2007 Posty: 719 Skąd: 3-miasto
|
Wysłany: Nie Sty 31, 2010 8:48 pm Temat postu: |
|
|
| No to macie jakiegoś pecha. W mojej furze zaśmierdziało sprzęgło jak holowałem inne auto i ono zaparło się o inny samochód (duży) a na taki zestaw SX4 był za słaby. A teraz przebijanie się przez zwały śniegu powoduje uśmiech na twarzy. Jeśli faktycznie wyszły wam sprzęgła, to współczucie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche Moderator

Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 5469 Skąd: CB - CIN - CZN
|
Wysłany: Pon Lut 01, 2010 9:00 am Temat postu: |
|
|
Też brodziłem w zaspach i śniegu bez żadnych problemów do czasu zakopania się po osie...

Ostatnio zmieniony przez Avalanche dnia Wto Lut 09, 2010 4:41 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
srebrnymk6

Dołączył: 17 Lut 2009 Posty: 68 Skąd: Gliwice/Sosnowiec
|
Wysłany: Pon Lut 01, 2010 1:53 pm Temat postu: |
|
|
| Witam! U mnie było tak samo! Przy wyjeżdżaniu np. z głębokiego śniegu albo podjeżdżaniu pod wysoki krawężnik - czuć było paloną tarczę sprzęgła! Teraz już doszedłem do wprawy i delikatniej operuję gazem przy takich manewrach, ale na początku to było duże zaskoczenie!Wydaje mi się, że powodem takiego stanu rzeczy jest to iż nasze benzynówk, zwłaszcza te bez VVt, mają słabe "doły" i trzeba je troszkę wyżej pokręcić, żeby autko wyszło z opresji, no i przełożenia skrzyni. Dla uspokojenia dodam, że sprzęgło przypaliłem, mając ok 10tys.km zrobione. Teraz mam prawie 80 i nic złego się nie dzieje...Pozdrawiam! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
funtchomas
Dołączył: 09 Sie 2007 Posty: 67 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Lut 01, 2010 3:22 pm Temat postu: |
|
|
...sęk w tym , że ja mam diesla . Patrząc jak dzielnie ludzie parkują w tym śniegu odnoszę wrażenie jakby mój pojazd w ogóle nie miał mocy, jakby coś go hamowało. Dzisiaj byłem w ASO Fiata i umówiłem się na środę . Pan sugeruje spalone sprzęgło ale jeśli zaparkowanie pod blokiem ma się wiązać ze spaleniem sprzęgła to naprawdę dość szybko stracę całą swoją sympatię do tego samochodu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
macioo
Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 35 Skąd: Kwidzyn
|
Wysłany: Pon Lut 01, 2010 10:48 pm Temat postu: |
|
|
| funtchomas napisał: | ...sęk w tym , że ja mam diesla . Patrząc jak dzielnie ludzie parkują w tym śniegu odnoszę wrażenie jakby mój pojazd w ogóle nie miał mocy, jakby coś go hamowało. Dzisiaj byłem w ASO Fiata i umówiłem się na środę . Pan sugeruje spalone sprzęgło ale jeśli zaparkowanie pod blokiem ma się wiązać ze spaleniem sprzęgła to naprawdę dość szybko stracę całą swoją sympatię do tego samochodu  |
Po głębszym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że jak już któryś kolega napisał, to może być kwestia "słabego dołu" w silniku 1,6, co się wiąże z wkręcaniem go wyżej. Ja zaś mam przyzwyczajenia z diesla (w 10 lat ok. 350kkm zrobiłem dieslami) i brak wprawy przy operowaniu sprzęgłem może być główną przyczyną naszych dolegliwości. Dzisiaj wyjeżdżałem z naprawdę dużej zaspy, ale z większą uwagą operowałem gazem i sprzęgłem i nic nie śmierdziało!
Na pocieszenie dodam, że lekkie przysmrodzenie tarczy nie zabija jej, w służbowym Lublinie poleciał mi (dosłownie) siwy dym spod podwozia i dał radę, od zdarzenia 40kkm bez jakichkolwiek reperkusji.
pozdrawiam i czekam na diagnozę |
|
| Powrót do góry |
|
 |
funtchomas
Dołączył: 09 Sie 2007 Posty: 67 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 4:37 pm Temat postu: |
|
|
| Po wizycie w ASO : pan się przejechał, wjechał w zaspę -wszystko działa. Na pytanie : czemu nie mogłem wrzucić biegu nie potrafili odpowiedzieć . Powiedzieli , żeby dobrać się do sprzęgła trzeba rozebrać pół samochodu , no i skoro mam gwarancję do sierpnia - normalnie jeździć. Jeśli coś się stanie, nawet po gwarancji , można partycypować w kosztach . Tyle się dowiedziałem . Całe szczęście chyba ten mróz/śnieg powoli odpuszcza więc może więcej takich przypadków miał nie będę . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
macioo
Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 35 Skąd: Kwidzyn
|
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 5:18 pm Temat postu: |
|
|
Niedawno właśnie czytałem o problemach ze sprzęgłem, bodajże na autokąciku i tam kolega miał podobny problem z wbiciem biegu. Prawdopodobnie nawaliło coś we wspomaganiu sprzęgła (wysprzęglik, czy jakoś tak), a w SX4/Sedici sprzęgło jest wspomagane , jak się orientuję. Więc u Ciebie może też coś z tym, ale nie nawaliło, tylko np:zawiesiło się , zacięło...
Grunt, że wsio OK!
pozdrawiam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
marco1

Dołączył: 03 Mar 2007 Posty: 172 Skąd: KRAKÓW
|
Wysłany: Czw Lut 04, 2010 10:53 am Temat postu: |
|
|
| z tego co się orientuję w Suzuki była jakaś kampania na problemy z wrzucaniem biegów w dieslach, rozbierali skrzynie i coś wymieniali. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
funtchomas
Dołączył: 09 Sie 2007 Posty: 67 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Lut 04, 2010 2:44 pm Temat postu: |
|
|
| marco1 napisał: | | z tego co się orientuję w Suzuki była jakaś kampania na problemy z wrzucaniem biegów w dieslach, rozbierali skrzynie i coś wymieniali. |
..też o tym słyszałem i czytałem szczególnie na niemieckich forach.a w ASO Fiat-a pan powiedział, że pierwsze słyszy i , że jeżeli już to w benzynówkach ..takie to mają oni pojęcie ...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SX4ever Moderator

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 349 Skąd: BA (D)
|
Wysłany: Czw Lut 04, 2010 7:59 pm Temat postu: |
|
|
| funtchomas napisał: | | marco1 napisał: | | z tego co się orientuję w Suzuki była jakaś kampania na problemy z wrzucaniem biegów w dieslach, rozbierali skrzynie i coś wymieniali. |
..też o tym słyszałem i czytałem szczególnie na niemieckich forach.a w ASO Fiat-a pan powiedział, że pierwsze słyszy i , że jeżeli już to w benzynówkach ..takie to mają oni pojęcie ...  |
Ta "kampania" nie miala jednak charakteru oficjalnej akcji serwisowej w ktorej uzytkownicy byli by zapraszani do warsztatow.
Rzeczywiscie wymieniano u reklamujacych klientow elementy 1. i 2. biegu, glownie synchronizatory, a w razie koniecznosci i kola zebate.
Wedlug relacji kolegow z "suzukimanii" uzyskiwano przez to znaczna poprawe ale rezultat ... i tak nie byl rewelacyjny.
Naprawy dokonywano w ramach gwarancji, cala sprawa dotyczyla jednak tylko szesciobiegowej skrzyni diesla,
a z informacji jakie znalazlem wynika ze to akurat FIAT jako pierwszy zajal sie tym problemem a Suzuki podazylo tym sladem dopiero ze znacznym poslizgiem...
...tyle na temat orientacji w temacie "Pana w ASO Fiat-a"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche Moderator

Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 5469 Skąd: CB - CIN - CZN
|
Wysłany: Czw Lut 04, 2010 10:52 pm Temat postu: |
|
|
Albowiem jak wiadomo lub nie, 6-biegowa skrzynia występuje tylko w DDiS / Sedici Multijet i produkowana jest przez Włochów.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
macioo
Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 35 Skąd: Kwidzyn
|
Wysłany: Pią Lut 05, 2010 1:15 pm Temat postu: |
|
|
| Avalanche napisał: | Albowiem jak wiadomo lub nie, 6-biegowa skrzynia występuje tylko w DDiS / Sedici Multijet i produkowana jest przez Włochów.
 |
Dlatego, jak kupowałem auto gdy dowiedziałem się, że mam dopłacić 12kpln do silnika diesla i skrzyni będących tworem włoskiej myśli technicznej, to (pomimo, że robię 25kkm/rok) kupiłem 1,6Pb. O ile silnik diesla ujdzie w tłoku, to do skrzyni jakoś zaufania nie nabrałem, no i ta dopłata
IMHO Włosi powinni zostać przy rysowaniu samochodów, bo ich projekty w większości są super. Od mechaniki niech lepiej trzymają się z daleka.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
funtchomas
Dołączył: 09 Sie 2007 Posty: 67 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pią Lut 05, 2010 2:18 pm Temat postu: |
|
|
| macioo napisał: | | Avalanche napisał: | Albowiem jak wiadomo lub nie, 6-biegowa skrzynia występuje tylko w DDiS / Sedici Multijet i produkowana jest przez Włochów.
 |
Dlatego, jak kupowałem auto gdy dowiedziałem się, że mam dopłacić 12kpln do silnika diesla i skrzyni będących tworem włoskiej myśli technicznej, to (pomimo, że robię 25kkm/rok) kupiłem 1,6Pb. O ile silnik diesla ujdzie w tłoku, to do skrzyni jakoś zaufania nie nabrałem, no i ta dopłata
IMHO Włosi powinni zostać przy rysowaniu samochodów, bo ich projekty w większości są super. Od mechaniki niech lepiej trzymają się z daleka.  |
Dlatego jak kupowałem auto , gdy przejechałem się wersją benzynową wolałem dopłacić 10kpln , żeby mieć silnik będący satysfakcjonującym mnie napędem do tego samochodu A silniki Multijet to jedne z najbardziej niezawodnych silników wysokoprężnych stosowanych w aktualnie produkowanych samochodach. Całe szczęście , póki co wszystko działa i trzyma się kupy  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aro686
Dołączył: 02 Sty 2009 Posty: 49
|
Wysłany: Sob Lut 06, 2010 9:07 pm Temat postu: |
|
|
[quote="macioo"] | Avalanche napisał: | Albowiem jak wiadomo lub nie, 6-biegowa skrzynia występuje tylko w DDiS / Sedici Multijet i produkowana jest przez Włochów.
 |
Dlatego, jak kupowałem auto gdy dowiedziałem się, że mam dopłacić 12kpln do silnika diesla i skrzyni będących tworem włoskiej myśli technicznej, to (pomimo, że robię 25kkm/rok) kupiłem 1,6Pb. O ile silnik diesla ujdzie w tłoku, to do skrzyni jakoś zaufania nie nabrałem, no i ta dopłata
Znajomy ma Sedici 1.6 5-biegową skrzynię i jakieś 2 miesiące temu miał wymieniane koła zębate bo przestały mu wchodzić niektóre biegi więc wychodzi na to że nie ma znaczenia czy jest to piątka czy szóstka. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche Moderator

Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 5469 Skąd: CB - CIN - CZN
|
Wysłany: Wto Lut 09, 2010 2:16 pm Temat postu: |
|
|
Dołączam do smrodków spalenizny
Żona mi się zakopała samochodem w śniegu tak, że podwoziem siedział na pokrywie śnieżnej.
Jak przyjechałem, wokół samochodu i w środku rąbało spalenizną jak jasna cholera.
W ruch poszły łopaty, odkopałem z pomocą jednego przyjaznego człeka 2-metrowy "pas startowy" dla każdej strony kół, cofnąłem na maksa, rozpędziłem się i przeorałem ok. 8 m śniegu aż wyjechałem na twarde. Oczywiście w LOCKu.
Niestety od tego momentu minęły dwa dni i poza ciągłym (choć zmniejszającym się) smrodem muszę nieco głębiej wciskać sprzęgło zanim bieg zaskoczy
Jak bardzo poważne są te dolegliwości? 
Ostatnio zmieniony przez Avalanche dnia Czw Lut 11, 2010 8:47 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sebastian Administrator

Dołączył: 21 Wrz 2006 Posty: 327 Skąd: Wisła
|
Wysłany: Wto Lut 09, 2010 3:52 pm Temat postu: |
|
|
Na liczniku mam 800 km i już ten zapach poczułem cofając spokojnie pod dom, gdy było lekko pod górkę. Znam ten zapach od wielu lat i w mojej ocenie nie jest to zapach silikonu z sprzęgła wiskotycznego, ale zapach przypalonej okładziny sprzęgła zasadniczego.
Jako, że warunki w moim przypadku nie były zbyt ciężkie, a sprzęgło się przypaliło to wskazuje mi to na spore niedowymiarowanie konstrukcyjne. Chodzi mi po głowie głupi pomysł, że wersja 4x4 ma to samo sprzęgło co wersja przednionapędowa, co jest bardzo sprytne z punktu widzenia kosztów, ale idiotyczne z perspektywy użytkownika takiego jak ja.
Cóż mogę doradzić? Otóż lekkie przypalenie okładziny jest zasadniczo usuwalne. Należy się wybrać w dłuższą przejażdżkę po "ekspresówce" i unikać gwałtownych przyśpieszeń i hamowań silnikiem, aby nie forsować tarczy sprzęgła. Tarcza powinna się oczyścić i odzyskać w pewnej części utraconą przyczepność.
Oczywiście, jak już raz się przypaliło tarczę (bo, albo obciążenie było zbyt duże, albo tarcza zbyt słaba), to na pewno się to powtórzy i w związku z tym powinniśmy wyciągnąć z tego poważne wnioski. Proponuję wystrzeganie się takich sytuacji, które teraz doprowadziły do przypalenia tarczy i dalsze w miarę bezstresowe korzystanie z samochodu.
Sprzęgło powinno wytrzymać jeszcze co najmniej kilkadziesiąt tysięcy kilometrów (o ile nie więcej), ale na pewno dałbym sobie spokój z ostrym kopaniem się w śniegu i wykluczyłbym używanie łańcuchów śniegowych, bo to doprowadzi do zerwania okładziny tarczy i ... transportu na lawecie.
Mam na koncie już wymianę paru tarcz sprzęgłowych oraz docisków, ale to dotyczyło mojego Trabanta, który jako samochód sportowy ma znacznie trudniejsze warunki pracy, zwłaszcza w warunkach zimowych  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche Moderator

Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 5469 Skąd: CB - CIN - CZN
|
Wysłany: Wto Lut 09, 2010 4:38 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie. Śmierdzi mi to jak spalona okładzina sprzęgła.
A ta różnica w wysprzęglaniu? To tylko odczucie, czy mogło coś tu się zmienić? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
macioo
Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 35 Skąd: Kwidzyn
|
Wysłany: Wto Lut 09, 2010 7:32 pm Temat postu: |
|
|
Słuchajcie, a może to wspomaganie sprzęgła daje ciała...
Może wypowie się jakiś mechanik, bo ja trochę lamus jestem jeśli idzie o szczegóły...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karwoś
Dołączył: 08 Mar 2008 Posty: 113 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: Wto Lut 09, 2010 7:47 pm Temat postu: |
|
|
| Skoro tyle osób z tym ma problem w nowych samochodach to raczej nie jest coś co powinno występować a raczej usterka którą Suzuki powinno naprawiać. Co prawda ja mam w automacie ale nie zdarzylo mi się w żadnym z samochodów żeby sprzeglo się kończylo w manualu przy takich malych przebiegach - rozumiem 100 000km a nie 10 000 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche Moderator

Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 5469 Skąd: CB - CIN - CZN
|
Wysłany: Czw Lut 11, 2010 8:49 am Temat postu: |
|
|
Tekst z jakiegoś artykułu na temat zużycia sprzęgła. Wklejam, bo może komuś się przyda:
| Cytat: | Sprzęgło powinno nam służyć przez 100-200 tysięcy kilometrów jazdy. Po tym czasie najczęściej konieczna będzie jego wymiana z powodu naturalnego zużycia.
Pamiętajmy, aby podczas jazdy nie opierać nogi na pedale sprzęgła. Nie powinniśmy także prowadzić samochodu w butach na wysokim obcasie, gdyż często wtedy nie wciskamy pedału do końca i jeździmy na tzw. półsprzęgle. Może to spowodować jego szybsze zużycie. Unikajmy również częstej jazdy w błocie i na grząskim terenie. Aby zapobiec awarii, nie popuszczajmy częściowo sprzęgła dodając jednocześnie gwałtownie gazu.
Pierwsze objawy zużycia sprzęgła to nasilające się szarpania auta podczas ruszania i ciężko pracujący pedał sprzęgła.
Jeżeli w porę nie odwiedzimy serwisu, w pewnej chwili samochód przestanie jechać i konieczne będzie holowanie.
Duże obroty silnika, a przy tym tylko częściowa praca sprzęgła, spowodować może duży poślizg na tarczy i niestety spalenie tarczy sprzęgła. Poczujemy wtedy ostry swąd. Przez pewien czas sprzęgło może jeszcze działać, ale trzeba liczyć się z tym, że wkrótce przestanie. Tak naprawdę, jeżeli auto jeździ wyłącznie w trasach, to być może sprzęgło wytrzyma dłużej. |
Inny tekst:
| Cytat: | | Objawem spalonego sprzęgła jest to, że podczas przyspieszania (dodawania gwałtownie gazu), silnik zwiększa obroty a samochód nie przyspiesza. Jeśli się tak nie dzieje, to wszystko OK. Nie raz przykopciłem tarczę w samochodzie. Np. w czasie wyciągania kogoś z rowu, lub brania innego auta na tzw. "zaciąg". |
Jak sprawdzić czy sprzęgło wymaga wymiany?
Jedna z propozycji:
| Cytat: | | Na wszelki wypadek sprawdź - maksymalnie przyspieszając na drugim biegu. Jeśli prędkość będzie równomiernie wzrastać wraz z obrotami silnika, możesz o sprawie na razie zapomnieć. Jeśli obroty będą gwałtownie rosły, a prędkość nie - czyli sprzęgło będzie się ślizgać - to niestety czeka cię wymiana. |
Wszelkie uwagi mile widziane  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche Moderator

Dołączył: 03 Sie 2006 Posty: 5469 Skąd: CB - CIN - CZN
|
Wysłany: Sro Lut 17, 2010 10:06 am Temat postu: |
|
|
W najnowszym 4x4 Off-road.pl jest krótkie porównanie SX4 1.6 4x4 z Dacią Sandero Stepway 1.5 dCi.
W temacie: do wad SX4 zaliczyli "wrażliwe na przeciążenia sprzęgło przy dużych oporach ruchu".
Czytałem też o przypadku spalenia sprzęgła w śniegu w amerykańskim SX4 2.0 AWD.
EDIT: Sprzęgła do SX4 produkuje firma Exedy. Niestety, nie oferują ich jeszcze na wolnym rynku, choć do większości starszych modeli Suzuki są.
http://www.exedy.pl/
Nie wierzę, żeby wyprodukowali bubel. 
Ostatnio zmieniony przez Avalanche dnia Nie Lut 28, 2010 8:49 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ignac - Z
Dołączył: 08 Wrz 2008 Posty: 23
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 12:27 pm Temat postu: domowy test na sprawdzenie sprzęgła |
|
|
| wydaje mi się ,że najprostrzym testem na sprawdzenie sprzęgła jest zaciągnięcie ręcznego hamulca i próba ruszenia z 2-ki oczywiście nie na najwyższych obrotach tylko minimalnie wyższych niż normalnie ruszamy .Jeżeli silnik "zgaśnie" lub poczujecie ,że tył samochodu przysiada to sprzęgło na bank jest dobre.Natomiast w takiej samej sytuacji gdy silnik pracuje ,ale zaczyna tracić moc nie ma się co oszukiwać lepiej w góry się nie wybierać tylko do warsztatu na wymianę sprzęgła .Metoda sprawdzona wielokrotnie nie jeden niedowiarek musiał wracać na lawecie albo na sznurku. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
suzukiklub.pl led by ovm / code and design by ovm / technical support, hosting and domain by ovm
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Copyright © 2005-2010 Suzuki Klub Polska. All rights reserved.
|