dajcie chłopakowi spokój - pomylił się.
Panowie opłaca się i jeszcze raz opłaca się, ale nie będziemy się tu wykłócać.
Przejechałem cos około 150k na lpg. Warunek to instalator który wie co robi! Chodzi o strojenie. Instalacja marki obojętnie jakiej, a topowe to LR Omegas (ja mam taką) lub Stag. Gaz mistrz będzie wiedział najlepiej. Jesli ten warunek jest spełniony to zostaje nam tylko lac i jeździć. Ponieważ tak jak zauważyliście nasz silnik ma regulacje płytkami to koniecznie należy kontrolować luz i ewentualnie go regulować. U mnie regulacja co 40k. Czyli narazie 3 razy - cena odpowiednio 200-250 dwa razy i raz 400 (większość zaworów wymagała regulacji). Cała operacja jest prosta, ponoć łatwo się wymienia płytki, można też szlifować. koszty przeglądu raz na 15k, i tego rejestracyjnego pominę. Dodać należy spalanie większe o 15-20%. Żadne świece lpg i oleje itp

. Świece wymieniłem po 100 - irydowe tak jak w książce.
No może napisze tylko tyle - moja suzi warta jest teraz około 20-23k, spokojnie oszczędziłem tyle kasy przez te parę lat. Dodam że jeździłem też po krajach w których różnica pomiedzy pb i lpg wynosiła prawie 5 złotych co przy 9k km zrobionych na takich wyjazdach dawało spory zwrot.
Jak miałem zakładać to zapytałem tutaj parę osób, na forum, jak to u nich wygląda po 80k, 100k. Wszyscy pisali zakładać. Jeden Pan już chyba teraz moderator, nawet do mnie zadzwonił bo nie chciało mu się pisac maili i powiedział tak "wiesz co ja wyznaję taką zasadę, że nie sprawdzam wogole luzu zaworowego, bo nawet jak będzie trzeba robić głowice po tych 80k to koszt wtedy okolo 2k to zaden koszt przy tym co się zyskuje. I wole zrobić głowice po 80 niż regulować co np 30k".
W sumie może o ma rację ja jednak sprawdzam i reguluje. W zasadzie tylko tyle. Najlepiej jednak kupić auto z hydrauliką
