Mam GV od niedawna i czytajac regularnie posty na forum ZACZYNAM SIE BAC.
Nie jestem mechanikiem i przyznam kupilem terenowke do jazdy rekreacyjnej w nadziei ze ta konstrukcja w normalnym uzytkowaniu jest mocniejsza i bardziej niezawodna niz w osobowkach.
W moim modelu z 2007 roku po 40000 km (serwisowanym jak zalecaja) musialem wymienic uszczelke miedzy silnikiem a skrzynia oraz ta przy wale oraz rozrusznik ktory padl. W sumie w miesiac dolozylen prawie 1500 zl.
Ja rozumiem ze awarie sie zdarzaja - ale co innego raz na jakis czas i nie takie ze trzeba rozbierac pol auta.
Czytam posty, gdzie jak ktos opisuje zwala sie turbosprezarka w 5-o letnim aucie, gdzie padaja kola zamachowe, samochody z nieznanych powodow nie daja sie uruchomic - zreszta to wszystko jest w postach.
Stad moja prosba o ewentualne opinie: czy ten samochod ( zakladajac normalne uzytkowanie ) jest bardziej awaryjny niz inne, czy to po prostu wrazenie . Jak sprawuja sie modele kilkuletnie, np do 100.000 km ?
Wybieram sie na tygodniowy urlop i przyznam sie ze mam stracha, ze cos nieoczekiwanie padnie i to nie bedzie przepalona zarowka a duzy klopot.
J